Ilona Felicjańska to osoba
budząca skrajne emocje. Jednych irytuje, drudzy natomiast darzą ją szacunkiem.
Jedni pamiętają chwile jej tryumfu, inni natomiast mają w pamięci upadki,
których doświadczyła. Jako jedna z nielicznych otwarcie mówi o swoim
uzależnieniu. Coś, co dla wielu jest tematem tabu, u Felicjańskiej zmienia się w
zwyczajny problem, z którym trzeba się zmierzyć. I nie udawać, że nic sie nie stało,
a problem nie istnieje. Felicjańska staje z nim „twarzą w twarz”. I zwycięża.
Mimo wszystko.
W dzisiejszym świecie niewiele
jest osób, które potrafią przyznać się do porażki. Jeszcze mniej jest takich,
które są w stanie zrobić to publicznie. Tym bardziej należy pochwalić autorkę
za odwagę. Nie miała bowiem oporów przed tym, by przyznać się do choroby
alkoholowej. Coś, co dla polaków jest ujmą i powodem do wstydu, dla bohaterki stało
się kolejną przeszkodą do pokonania, której nie trzeba się wstydzić. Pokazuje
przy tym, że alkoholizm często prowadzi do depresji, przemocy, wyobcowania.
„Jak być niezniszczalną” trafiła
w moje ręce zupełnie przez przypadek. Ale muszę przyznać, że to jedna z tych
książek, które nie tylko przeczytałem niemal jednym tchem, ale także potrafiły
zmusić mnie do refleksji. Czytając ją, zastanawiałem się, jak ja bym postąpił
będąc na miejscu autorki. Czy miałbym odwagę przyznać się do uzależnienia? Czy miałbym siłę do walki z nałogiem? Czy
potrafiłbym przyznać się sam przed sobą do swoich słabości? Niezwykle trudno
jest odpowiedzieć na te pytania osobie, która nie doświadczyła tego problemu na
własnej skórze. Jestem jednak w stanie sobie wyobrazić, co muszą czuć
alkoholicy, ich rodziny, znajomi.
Wielu pewnie uważa, że Ilona
Felicjańska robi niepotrzebny szum wywlekając na światło dzienne swoje osobiste
problemy. Jednak, jeśli choć jedna osoba dzięki lekturze książki postanowiła
zerwać z nałogiem, należy to uznać za sukces. Jeśli choć jeden alkoholik
uwierzył, że jest w stanie przestać pić, to warto bylo napisać tę książkę.
Ilona Felicjańska niesie nadzieję nie tylko wszystkim borykajacym się z
problemem alkoholowym, ale również im rodzinom, bliskim. Nadzieję na to, że z
nałogiem można żyć. Bo alkoholik na zawsze pozostaje alkoholikiem.
Jeżeli coś można autorce
zarzucić to jedynie fakt, iż w książce pojawia się zbyt dużo teorii dotyczących
istoty uzależnienia, powodów sięgania po alkohol, czy innych kwestii, których z
pewnością można dowiedzieć się na spotkaniach AA. To wszystko wzbogacone jest
opiniami ekspertów i lekarzy z dziedziny uzależnień. Czasami staje się to nieco
monotonne, książka zaczyna zmierzać w kierunku poradnika dla uzależnionych, ale
zdaję sobie sprawę, że informacje te mogą okazać się pomocne dla osób, chcących
zerwać z nałogiem.
Wydawnictwo: Burda Publishing Polska
Stron: 230

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz